Opalanie bez obaw, czyli jak powstrzymać foto-starzenie się skóry.

Kategoria: Altrient Komentarz: 0 Trafienie: 7487

Opalanie

Wraz z nadejściem słonecznych dni pojawia się ogromna, acz niebezpieczna chęć szybkiej zmiany koloru skóry na złoto-brązowy. Dlaczego niebezpieczna? Ponieważ pragnienie to może skutkować nie tylko pięknym kolorem, ale też nieodwracalnym uszkodzeniem skóry i jej szybszym foto-starzeniem.
Komórki skóry reagują na promienie słoneczne wytwarzając melaninę, brązowy pigment odpowiedzialny za Twoją opaleniznę, ale też za ochronę skóry poprzez wchłanianie szkodliwej energii promieni ultrafioletowych.

Brytyjski Instytut do Badań Nowotworów informuje, że w Wielkiej Brytanii każdego roku rak skóry diagnozowany jest u 10.400 osób. Według statystyk zachorowanie na czerniaka wzrosło 4 krotnie od 1970 roku!

Nie od dziś wiemy, że skórę należy chronić przed słońcem, smarujemy więc zawzięcie siebie i nasze dzieci od stóp po czubek głowy kremami z filtrem ochronnym SPF.
Powinno być ok, jednak to rodzi pytanie: Dlaczego statystyki zachorowań na czerniaka wciąż rosną?


Ekspozycja na słońce jest głównym czynnikiem powodującym raka skóry. Ryzyko zachorowania wzrasta jeśli masz jasne oczy lub włosy, łatwo się opalasz, całymi dniami potrafisz wylegiwać się na słońcu, a na Twojej skórze znajdują się pieprzyki, krostki czy piegi.
„Spalenie skóry”, które objawia się silną opalenizną (czerwoną skórą), a następnie łuszczącym się i schodzącym naskórkiem zdarza się nam prawie każdego lata. Już wiadomo, że u osób, które tego doświadczyły choć raz, prawdopodobieństwo rozwinięcia raka skóry jest podwójne.

Ochronę przed UV A i B, proszę!

Przy zakupie środka do ochrony przeciwsłonecznej ważne jest, aby sprawdzić etykietę. O ile kremy z filtrami przeciwsłonecznymi są bardzo powszechne to zazwyczaj chronią tylko przed działaniem promieni UVB, co oznacza, że mało prawdopodobne jest zabezpieczenie przed UVA odpowiedzialnym za rozwój czerniaka.

Istnieje wiele spekulacji i zamieszania wokół składników kremów przeciwsłonecznych i tego, czy którykolwiek z nich jest szkodliwy. Pewne jest, jak wykazały badania, że dwa główne filtry mineralne SPF - ditlenek tytanu i tlenek cynku - pozostają na powierzchni skóry i nie powodują szkód w jej komórkach.

Jednakże oceny bezpieczeństwa wskazały na kilka składników, które z pewnością bardziej szkodzą niż pomagają, a są to: kwas para-aminobenzoesanu (PABA), fenylobenzimidazol (PBI), oktokrylen i oktylometoksykinnamon - te wspólne składniki SPF rzeczywiście zwiększają ryzyko czerniaka poprzez uszkodzenie komórek skóry!

Upewnij się, że przeczytałeś etykietę!

Jeśli masz trudność ze znalezieniem odpowiedniego środka, a bliskie są Ci produkty naturalne warto pochylić się nad zimno-tłoczonym olejkiem z pestek malin.
Ten wspaniały specyfik zawiera ponad 80% nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT stanowiących główny składnik płaszcza lipidowego skóry. Zawiera dużą ilość silnego przeciwutleniacza - witaminy E, a także antyoksydanty: karotenoidy oraz flawonoidy, równie skutecznie neutralizujące wolne rodniki.
Co najważniejsze olejek z pestek z malin posiada właściwości ochronne, zwłaszcza przed promieniowaniem UVB. Zapobiega tworzeniu się przebarwień i hamuje proces foto-starzenia się skóry podczas opalania.

Po co nam przeciwutleniacze w trakcie opalania?

Kiedy promieniowanie UV uderza w komórki skóry, wytwarzane są substancje zwane "wolnymi rodnikami”. Mogą one zmieniać strukturę komórek i DNA powodując raka skóry i osłabienie odporności jej komórek. Wolne rodniki niszczą także elastynę i kolagen, dwa białka tonizujące i zachowujące młodzieńczy wygląd naszej skóry.
To właśnie przeciwutleniacze mogą powstrzymać proces namnażania się wolnych rodników dlatego warto stosować je na skórę, ale nie tylko.

Ochronna siła z pożywienia

Najnowsze wyniki badań wykazały, że określone antyoksydacyjne składniki odżywcze mają zdolność neutralizowania wolnych rodników i zwiększają naturalną odporność na raka skóry nawet o 25%.

Do tych ratujących skórę substancji odżywczych zawierających przeciwutleniacze zaliczamy witaminy C, E, beta-karoten i likopen. Eliminują one wolne rodniki i chronią komórki skóry przed dalszym uszkodzeniem.

Witamina C jest niezbędna do wytwarzania przez organizm w sposób naturalny, kolagenu i elastyny, dlatego ten składnik odżywczy jest szczególnie ważny w trakcie opalania. R-ALA (kwas R-alfa-liponowy) jest kolejnym ochronnym antyoksydantem obecnym we wszystkich komórkach skóry. Działa w synergii z witaminą C, tworząc silny i sprawny w działaniu zespół naprawczy skóry od wewnątrz.

POLECANE PRZECIWUTLENIACZE:

Liposomalna witamina C
Liposomalna kwas alfa-liponowy